PL  EN  DE  FR  IT  ES  SK  RU 

Maniucha i Ksawery w kościele w Binarowej

Data:19.08.2018
Godzina:17:00
Miejsce:Kościół pw. św. Michała Archanioła w Binarowej
Adres:Binarowa 409, 38-340 Biecz
Wstęp:Wolny

MANIUCHA BIKONT I KSAWERY WÓJCIŃSKI

„OJ BOROM, BOROM”

PIEŚNI  POLESIA

MANIUCHA I KSAWERY to duet, który w autorski sposób łączy jazzową improwizację z ginącymi pieśniami ukraińskiego Polesia. W swoich kompozycjach przywołują pieśni wiosenne, żniwne, weselne, miłosne, dziadowskie, kolędy i kołysanki, łącząc je w opowieści odwzorowujące cykle przyrody i ludzkiego życia. Wspólnie snują opowieści przekraczając granice czasu i gatunków muzycznych, czerpiąc z wieloletnich podróży Maniuchy do śpiewaczek z ukraińskich wsi i wspólnej muzycznej wyobraźni. Niejednokrotnie sięgają także do archiwalnych nagrań z polskich wsi tego terenu.

Maniucha Bikont i Ksawery Wójciński występowali m. in w Pardon To Tu, otrzymali pierwsze miejsce na Turnieju Muzyków Prawdziwych, organizowanym przez Filharmonię Szczecińską w kategorii Soliści Wokaliści (2015) oraz Nagrodę Specjalną im. Czesława Niemena na Festiwalu Polskiego Radia Nowa Tradycja(2016). Nagroda ta umożliwiła im nagranie płyty Oj Borom Borom.

Chętnie koncertują w różnych przestrzeniach - zarówno kameralnych (bielańskie podwórko, folwark w Badowie), jak i klubach muzycznych czy salach koncertowych, jak Studio Lutosławskiego czy Filharmonia w Szczecinie. Podczas koncertów muzycy przywołują zasłyszane na wsi bajki i historie. Za tło wizualne koncertów odpowiadają członkowie Kolektywu Malarze.

 

BIOGRAMY

 

MANIUCHA BIKONT

Ur. w 1986r w Warszawie. Muzyczka, antropolożka, doktorantka wydziału Artes Liberales (UW), uczestniczka badań terenowych w Polsce, na Ukrainie, Białorusi i w Rosji. Członkini zespołów muzycznych i teatralnych zajmujących się muzyką tradycyjną, rytuałami, improwizacją i niekonwencjonalnymi technikami wokalnymi.

Związana z Fundacją Muzyka Kresów (od 1999 r.), Stowarzyszeniem „Dom Tańca” (od 2006 r.), OPT „Gardzienice” (2005-2010), Chórem Kobiet (2010-2013). Od 2008 roku uczestniczka i współtwórczyni projektów Jagny Knittel realizowanych na ukraińskim i białoruskim Polesiu. Stypendystka Funduszu Wyszehradzkiego na katedrze etnomuzykologii w Akademii Muzycznej w Kijowie u Jewgena Jefremowa (2010/2011).

Wokalistka zespołów: Dziczka, Z lasu, Niewte, Gęba. W kapeli Tęgie Chłopy śpiewa i gra na tubie. Współpracuje z Prusinowski Kompania i innymi wykonującymi muzykę tradycyjną in crudo. Współpracuje z muzykami jazzowymi i awangardowymi, jak: Ksawery Wójciński, Assaf Talmudi, Shay Tsabari, Rafael Rogiński, Ilia Saytanov.

Prowadzi muzyczne warsztaty i potańcówki w Polsce, na Litwie, Ukrainie i w Rosji. Współpracuje przy muzyce do filmów i spektakli. Kuratorka koncertów na festiwalu Wszystkie Mazurki Świata. Związana z Kieleckim Taborem Domu Tańca.

Brała udział w nagraniach płyt: Pieśni z Ukrainy i Kolędy z Podlasia zespołu Dziczka, Where my complete beloved is zespołu Hera, Adieu Adama Struga, Ławeczka zespołu Warszawa Wschodnia, Dansing kapeli Tęgie Chłopy.

piosenka z Herą:

http://www.youtube.com/watch?v=UJ4MF6QYbeE

artykuł w jazzarium:

http://www.jazzarium.pl/przeczytaj/relacje/szukamy-siebie-%E2%80%93-maniucha-bikont-i-ksawery-w%C3%B3jci%C5%84ski-w-pardon-tu

 

KSAWERY WÓJCIŃSKI

Kontrabasista i kompozytor, ur. w 1983 r. Wszechstronny muzyk o wielkiej wrażliwości na brzmienie. Nie boi się eksperymentów. Jego zainteresowania sięgają od muzyki dawnej aż po najbardziej wyrafinowaną improwizowaną muzykę współczesną. 
Współpracował z takimi muzykami jak: Charles Gayle, Uri Caine, Mikołaj Trzaska, Michael Zerang, Hamid Drake, Maniucha Bikont, Satoko Fuji, Nicolle Mitchell, Tim Sparks, Klaus Kugel, Ken Vandermark, Mats Gustafsson, Gaba Kulka, Robert Rasz, Wacław Zimpel, Paweł Postaremczak, Raphael Roginski, Robert Kusiołek, Krzysztof Dys, Szymon i Maurycy Wójcińscy.

Współtworzy takie formacje jak: Wójciński/Szmańda Quartet, Charles Gayle Trio. Koncertuje w kraju i za granicą. Jest znany również ze swych wokalnych eksperymentów. 

http://culture.pl/pl/wideo/ksawer-wojcinski-the-soul-wideo

Wywiad: 

http://jazzarium.pl/przeczytaj/wywiady/ksaweryw%C3%B3jci%C5%84ski-muzyk-wielolicowy 

 

LINKI:

www.facebook.com/ManiuchaKsawery

www.soundcloud.com/user-647157597

 

VIDEO:

Maniucha i Ksawery - Oj borom borom

https://www.youtube.com/watch?v=g8R4ZmFc2kE

 

Maniucha i Ksawery - Oj dala mene moja matinka dala

https://www.youtube.com/watch?v=DTjBHqEmW30

 

RECENZJE:

 OLO WALICKI

„Duet głosu i kontrabasu to rzadkie połączenie. To odważny i śmiały ruch, żeby w tak małym składzie przygotować materiał koncertowy. Muzykom udało się to dzięki dojrzałości, zachowaniu minimalizmu oraz niebywałej precyzji wykonawczej.  

Mam na myśli nie tylko warstwę warsztatową, ale również odniesienia stylistyczne, kreowaną przez duet estetykę, głęboką znajomość źródeł, świadomość, do czego artyści się odnoszą, co z czym chcą połączyć. Ich gra jest pełna niuansów, uwrażliwia. Byłem oczarowany tak piękną, autentyczną i przekonującą propozycją tego duetu.

Kontrabas tworzy tu autonomiczne środowisko, rozwinięcie emocjonalne muzyki duetu. Ksawery jest kontrabasistą jazzowym, ale ma rzetelne wykształcenie akademickie, wie co robi, ma też dostęp do wielu technik wykonawczych i świadomie z nich korzysta. Śpiew i instrument ‘rozmawiają ze sobą’. Kontrabas jest integralną częścią dialogu, który tworzy się na żywo i wybrzmiewa w naszych uszach. Partie Ksawerego są bardzo intuicyjnie i silnie związane z melodią śpiewu Maniuchy. Powstaje niezwykła rzecz.”

KAJETAN PROCHYRA

„Maniucha Bikont śpiewa i zbiera muzykę tradycyjną. Podróżuje po wsiach od Radomszczyzny przez Podlasie, Polesie aż po Moskwę, by poznawać muzykę i muzyków, i od nich czerpać wiedzę. Choć na usta cisną się słowa takie jak "badaczka" czy "etnomuzykolog", znając Maniuchę ładnych parę lat jestem przekonany, że robi to przede wszystkim dla energii i radości jakie dają jej te spotkania i jaką może potem oddać widzom i słuchaczom ze sceny.” 

MARIA BALISZEWSKA

„Maniucha Bikont jest wyjątkową śpiewaczką. Uczyła się u samego źródła sposobu intonowania, manier wykonawczych, ozdabiania. Śpiewa różne pieśni: poleskie ale także mazowieckie i z południa. Stara się zawsze głęboko wejść w zespół znaczeniowy, w kontekst, a to wyjątkowe zjawisko. Cieszę się, że nagroda Czesława do niej trafiła. Niemen zawsze zwracał uwagę na źródła, lubił żeby wykonawcy byli blisko niego. Ten duet idealnie się wpisuje, oni są blisko źródła.”

 

PIEŚNI POLESIA

SPOTKANIE DWÓCH ŚWIATÓW

Jest upalny, czerwcowy wieczór we wsi Kurczyca. Gorące, stojące powietrze. Na ławeczce trzy starsze panie, ja przykucnięta obok. Panie śpiewają, siedząc całkiem nieruchomo. Hanna, Halina i Leonida. Jedyne co przerywa bezruch, to kłębiący się nad nami rój komarów. Tego wieczora panie śpiewają pieśni żniwne i weselne. 

Do Kurczycy jeździłam kilka razy w ciągu ostatnich sześciu lat. Nagrywałam te same pieśni po wielokroć, a też za każdym razem nowe. Śpiewałam je razem z miejscowymi śpiewaczkami. Kiedy pani Hanna uzna, że jakąś pieśń mam wreszcie opanowaną, akceptuje: „O, to będziesz już śpiewać.” Czuję wtedy, że mi te pieśni daruje. Teraz ja pragnę się z Państwem podzielić tymi pieśniami. 

Ta płyta to opowieść o jednym z wielu miejsc, które odwiedziłam w ciągu ostatnich kilku lat, jeżdżąc po Polesiu w poszukiwaniu śpiewaczek i śpiewaków starszego pokolenia, aby móc posłuchać ich, pożyć chwilę z nimi, pośpiewać, zrozumieć świat, w którym ich pieśni powstały. Wracam zawsze pełna wrażeń i szukam sposobów żeby oddać emocje, które mi tam towarzyszyły.

To co robimy z Ksawerym to już nie etnografia, ale kreowanie własnej interpretacji, własnego świata. Najpierw uczymy się pieśni razem, wsłuchując się w warianty, barwy, nastrój. Potem przetwarzamy je przez naszą wrażliwość i wyobraźnię. Dalsza praca dzieje się już pomiędzy nami - szukanie współbrzmień głosu i kontrabasu, znajdowanie wspólnego pulsu. Ksawery gra intuicyjnie, improwizuje, rozwija motywy wokalne.

Tak jak mój śpiew jest interpretacją pieśni, które usłyszałam z ust pani Hanny, pani Haliny i pani Loni, interpretacją jest też złożenie tekstów w taką, a nie inną całość. Chciałam żeby powstało wrażenie, że wszystkie te historie są częścią jednej mitologii. Nieprzypadkowo zaczynamy od pieśni wiosennej, zalotnej. Dalej pojawia się niepewność - jaki los spotka młodego chłopca, który wyrusza w poszukiwaniu ukochanej; ciekawość - kto trafi się dziewczynie z pękiem ziół. Potem następują opowieści z dojrzałego już życia - doświadczenie rozłąki, śmierci bliskich, życie z nową rodziną, tęsknota za domem. Na koniec kolędą wracamy znów do zalotów, wesela i pieśni żniwnej o orle, które nawiązują do urodzaju i płodności. Układ pieśni na płycie odwzorowuje cykl pór roku i kolejne etapy ludzkiego życia dlatego płyty można zacząc słuchać w dowolnym jej punkcie.

Maniucha Bikont

 

 

 

 

 


Wróć do programu